Dobry wieczór Wrocław!
Klubogaleria Neon Side

zdj - www.wroclaw.naszemiasto.pl

Każdy kto przyjeżdża do Wrocławia pociągiem i dociera do naszego miasta wieczorem ma szansę być powitanym przez niesamowicie przyjemnego pana z kwiatkiem w jednej dłoni i kapeluszem w drugiej, który swoim neonem mówi „dobry wieczór we Wrocławiu”. W 1976 roku powstała nawet piosenka o Neonowym Panie pod tym samym tutyłem.

Breslau rozświetlony jest neonami. Koneserów tej sztuki zapraszamy na podwórko przy
ul. Ruskiej 46c do klubogalerii Neon Side. Wszystko co jest związane z tym miejscem jest niesamowite. Fundacja Neon Side Wrocław uratowała już ponad 50 historycznych neonów – część z nich można właśnie podziwiać na podwórzu ulicy Ruskiej. Wszystko zaczęło się w 2005 roku od Tomasza Kosmalskiego. Coraz więcej osób chciało ratować znikającego w zastraszającym tempie neony z czasów PRL. I tak teraz dzięki fundacji można podziwiać neony Hotelu Grand, Kina Polonia czy Mody Polskiej i przenieść się do czasów, gdy na ulicach Wrocławia królowały duże fiaty, a z klubów dochodził bigbit.

A sama lokalizacja klubogalerii Neon Side również nie jest przypadkowa. Starsi mieszkańcy Wrocławia wiedzą, że niegdyś znajdowało się tam przedsiębiorstwo Reklama, w którym przez 50 lat powstawały neony rozświetlające i ogłaszające ludziom wszem i wobec w przyjemny sposób różne usługi i instytucje. Nie tylko we Wrocławiu ale i na całym Dolnym Śląsku.

Jak każdy wie, historia kołem się toczy i część neonów, które wyszły z Reklamy powróciło do swojego domu by cieszyć oczy mieszkańców i turystów, którzy chcą zobaczyć tę jedyną w swoim rodzaju galerię. W Neon Side odbywają się także różnego rodzaju wystawy, koncerty, projekcje filmów. Nawet wystrój klubokawiarni jest niesamowity – meble są z odzysku, które fundacja sama odnowiła. Odwiedzając to niezwykłe na skalę europejską miejsce możecie cofnąć się do czasów młodości, zobaczyć jak to było być młodym za czasów świetności Polskiej Ludowej lub pokazać swoim latoroślom jak kiedyś wyglądała nasza rodzima estetyka. I powiedzmy to szczerze: była niesamowita!